Tajlandia i Laos z dziećmi — plan podróży na 2 tygodnie

Zachód słońca na Railay
Słońce nad Morzem Andamańskim.

Tajlandia była dla nas trochę powrotem po latach. Kiedyś byliśmy tam sami, tym razem wróciliśmy z dziećmi. Wtedy była to nasza pierwsza daleka podróż. Byliśmy tuż po studiach. Plan jak i teraz był dokładnie przemyślany co do poszczególnych etapów podróży, ale jadąc bez dzieci będąc 20 lat młodszymi mieliśmy inne podejście do ryzyka i elastyczności. Dość powiedzieć, że wtedy mieliśmy wykupione loty do Bangkoku i z powrotem a noclegów zarezerwowanych nie mieliśmy żadnych. Dodatkowo, było to 1 rok po tsunami, które zmiotło dużą część turystycznego raju na południu kraju. Inna refleksja to już cywilizacyjna. 20 lat to ogromna zmiana w dostępności do informacji i szybkości jej pozyskania. I tak, nie było booking.com, a noclegi wybieraliśmy na podstawie przewodników i rekomendacji w nich zawartych (często już nieaktualnych i znacząco ograniczonych). O ileż jest to teraz łatwiejsze kiedy można sprawdzić opinie innych gości czy zamówić dokładnie taki pokój jaki chcesz.

Inna refleksja to pamięć. Człowiek niby pamięta plaże, jedzenie, tuk-tuki, łodzie i azjatycki chaos, ale gdy jedzie z dziećmi, nagle inaczej ocenia wejście na punkt widokowy, długość transferu albo to, czy naprawdę warto planować kolejny intensywny dzień. Inna sprawa, że Tajlandia naprawdę się zmieniła. Choć już wtedy była bardzo turystyczna to okazało się, że można „bardziej” i więcej. Okazało się również, że podejście do prawa ma swoje konsekwencje. Wcześniej wszystkim znajomym opowiadaliśmy, że na lotnisku widniał wielki napis „drugs are not allowed, for possesion the penalty it death”. Zatem ze sporym zdziwieniem zobaczyliśmy bary na każdym kroku sprzedającym jointy.

Dlaczego Tajlandia i Laos?

Łódź na Mekongu
Długa łódź płynąca po rzece Mekong.

Tajlandia to jeden z tych kierunków, które dobrze nadają się na podróż z dziećmi, jeśli nie chcecie ograniczać się tylko do hotelu i basenu. Są plaże, łodzie, dobre jedzenie, dżungla, zwierzęta, świątynie i Bangkok, który sam w sobie jest osobnym doświadczeniem.

Laos wybraliśmy jako kontrast. Po Tajlandii chcieliśmy zobaczyć coś spokojniejszego (chodzi o zgiełk ludzki/turystyczny). Luang Prabang wydawało się dobrym wyborem: kolonialna zabudowa, Mekong, świątynie, nocny targ, wodospady Kuang Si i historia kraju, o której w Europie mówi się zdecydowanie za mało a z drugiej strony jednak na tyle egzotyczny, że jest zatłoczone masową wielowymiarową turystyką.

Tajlandia i Laos z dziećmi. Nasza trasa w skrócie

Nasza trasa wyglądała tak:

Warszawa — Krabi — Railay Beach — Hong Islands — Khao Sok — jezioro Cheow Lan — Bangkok — Luang Prabang — Bangkok — powrót

Plan podróży dzień po dniu

Wejście do świątyni z olbrzymami strażnikami i białymi wieżami w tle w kompleksie Wat Phra Kaew.
Strażnicy i wieże w Wat Phra Kaew.
DzieńMiejsceCo robiliśmyNocleg / baza
1Warszawa / Abu DhabiWylot z Warszawy, przesiadka w Abu Dhabisamolot
2Krabi / Railay BeachPrzylot do Krabi o 6:00 rano, transfer i łódź na RailayRailay Beach
3Railay BeachPlaże, okolica hotelu, Diamond Cave, odpoczynek po podróżyRailay Beach
4Railay BeachRailay Viewpoint, plaże, spacer po okolicyRailay Beach
5Hong IslandsWycieczka speed boat, plaże i punkt widokowy 360 stopniRailay Beach
6Khao SokPrzejazd do Khao Sok, canoe rafting, nocny trekkingKhao Sok
7Jezioro Cheow Lan / Khao SokPrzejazd nad jezioro, łódź, domki na wodzie, kajakijezioro Khao Sok
8Khao Sok / Surat Thani / BangkokPoranne szukanie zwierząt, powrót, przejazd na lotnisko i lot do Bangkoku, Khao San Road i okolicaBangkok
9BangkokWielki Pałac, Wat Pho, Wat Arun, ChinatownBangkok
10Bangkok / Luang PrabangLot z Bangkoku do Laosu, pierwsze wrażenia z Luang PrabangLuang Prabang
11Luang PrabangMount Phousi, Pałac Królewski, świątynie, nocny targLuang Prabang
12Kuang SiWodospady Kuang Si, niedźwiedzie, tyrolkaLuang Prabang
13Luang Prabang / Pak OuCeremonia ofiarowania mnichom, jaskinie Pak Ou, rejs po MekonguLuang Prabang
14Luang Prabang / BangkokCentrum UXO, ostatni spacer, przelot z Laosu do BangkokuBangkok
15BangkokArtystyczne Talad Noi, Chinatown, Iconsiam w Khlong San, zachód słońcaBangkok

Ile dni przeznaczyć na Tajlandię i Laos?

Na taką trasę dwa tygodnie to rozsądne minimum. Da się krócej, ale wtedy trzeba ciąć program albo pogodzić się z tym, że podróż będzie bardziej przemieszczaniem się niż zwiedzaniem.

Według mnie optymalny podział wyglądałby tak:

  • Railay / Krabi: 3 noce
  • Khao Sok: 2–3 noce
  • Bangkok: 2 noce w środku podróży i 1–2 noce na końcu, jeśli lot powrotny jest z Bangkoku
  • Luang Prabang: 3–4 noce

Najbardziej żałowałbym skracania Khao Sok i Luang Prabang. Khao Sok daje przygodę: dżunglę, jezioro, domki na wodzie, łodzie i kajaki. Luang Prabang potrzebuje czasu, bo jego największą zaletą nie jest odhaczanie atrakcji, tylko spokojniejsze tempo. Trochę zabrakło nam czasu na zwiedzenie innych części Laosu, ale może dzięki temu może uda nam się jeszcze tam wrócić i to nadrobić.

Tajlandia w naszej podróży — plaże, dżungla i Bangkok

Railay Beach było naszym pierwszym przystankiem po przylocie do Krabi. Miejsce jest piękne: skały, plaże, łodzie i widoki, które od razu mówią, że jesteśmy w Tajlandii. Jednocześnie Railay jest dziś bardzo turystyczne. Słychać dużo polskiego, ceny noclegów są wysokie, a klimat jest trochę mieszanką chilloutu, Instagrama i wakacyjnego deptaka w Ustce (wyłączając kwestię widoków, które są niepowtarzalne, to po liczbie Polaków jaką usłyszeliśmy, aż byliśmy zdziwieni, że nie sprzedają tam parawanów do ogrodzenia swojej przestrzeni na plaży). Wieczorami jest znacznie bardziej spokojnie, bo większość turystów przyjeżdża tu na jednodniowe wycieczki.

Railay z morza
Widok na Railay z łodzi.

Hong Islands były jednym z najładniejszych plażowych momentów wyjazdu. Popłynęliśmy speed boat, co przy dzieciach i upale miało sens, bo oszczędzało czas. Plaże są piękne, a punkt widokowy 360 stopni naprawdę warto zobaczyć.

Łódź The White Sand
Łódź long-tail na tle wysp.

Khao Sok dało nam coś zupełnie innego niż plaże. Było canoe, nocny trekking w dżungli, nocleg wśród odgłosów dżungli i …koncertu rockowego, skorpiony, dużo grup turystycznych i przewodniczka z poczuciem humoru w stylu Monty Pythona. Potem jezioro Cheow Lan, domki na wodzie, kajaki, małpy, ptaki i słoń łamiący bambusy.

Korzenie drzew w dżungli Khao Sok
Rozbudowane korzenie tropikalnych drzew w Parku Narodowym Khao Sok.

Bangkok był intensywny, głośny i pełen kontrastów; bardzo podobnie jak 20 lat temu. Khao San Road nadal ma swój klimat, choć chyba jeszcze bardziej turystyczny niż kiedyś. Wielki Pałac robi wrażenie, Wat Pho i Wat Arun warto zobaczyć, a Chinatown pokazuje tę bardziej handlową, chaotyczną stronę miasta. Bangkok choć trochę męczący to nie da się pominąć. W jakiś sposób dobrze reprezentuje klimat Azji.

Panorama świątyni Wat Arun oglądanej z drugiego brzegu rzeki Chao Phraya w Bangkoku.
Wat Arun widziane z rzeki Chao Phraya.

Szczegółową relację z Tajlandii opiszę w osobnym wpisie.

Laos w naszej podróży — spokojniejsze Luang Prabang i Mekong

Zachód słońca nad Mekongiem
Słońce chowające się za górami nad rzeką Mekong.

Po Bangkoku Luang Prabang było jak inny świat. Małe lotnisko, spokojniejsze tempo, mniej nagabywania, kolonialna zabudowa, dużo świątyń i zupełnie inny typ turystów. Było też trochę chłodniej, co po Tajlandii przyjęliśmy z wdzięcznością.

Luang Prabang jest miejscem, które warto zwiedzić bez pośpiechu. Mount Phousi warto zobaczyć dla widoku, choć na zachód słońca jest tam dużo ludzi. Nocny targ jest kolorowy, tani i smaczny, ale też pokazuje biedniejszą stronę Laosu. Kuang Si to wodospady, zimna woda, „dom opieki dla niedźwiedzi” i tyrolka, czyli bardzo dobry dzień z dziećmi.

Duże wrażenie zrobiły na nas jaskinie Pak Ou i rejs po Mekongu. Sama droga do Pak Ou była trudna, ale Mekong ma w sobie coś wyciszającego. Wieczorny rejs był jednym z najspokojniejszych momentów całej podróży.

Osobnym doświadczeniem było centrum UXO w Luang Prabang. To nie jest klasyczna atrakcja, ale bardzo ważne miejsce. Pokazuje historię Laosu przez pryzmat niewybuchów i konsekwencji wojny, które ten kraj ponosi do dziś.

Szczegółowy opis Luang Prabang i okolic znajdziecie w osobnym wpisie o Laosie.

Co nas najbardziej zaskoczyło?

  • Railay stało się bardzo turystyczne. Natura nadal jest przepiękna, ale klimat jest już inny niż zapamiętaliśmy sprzed lat.
  • Jezioro Khao Sok było jednym z najpiękniejszych miejsc wyjazdu. Skały wyrastające z wody, domki na jeziorze i poranek z kajakiem robią ogromne wrażenie.
  • Bangkok jest jeszcze bardziej intensywny, niż się pamięta. To miasto jest ciekawe, ale potrafi zmęczyć.
  • Laos był spokojniejszy i bardziej refleksyjny. Po Tajlandii to była wyraźna zmiana tempa.
  • Centrum UXO było bardzo mocnym doświadczeniem. Nie jest łatwe, ale warto je uwzględnić, szczególnie ze starszymi dziećmi.

Co najbardziej podobało się dzieciom?

Największe wrażenie na dzieciach zrobiły rzeczy, które były bardziej przygodą niż klasycznym zwiedzaniem:

Speedboat podczas wycieczki na Hong Islands. Laos z dziećmi
Łódź motorowa wykorzystywana podczas rejsu po Hong Islands.
  • speed boat na Hong Islands,
  • wejście na Railay Viewpoint,
  • canoe w Khao Sok,
  • nocny trekking w dżungli,
  • domki na wodzie,
  • kąpiel w jeziorze,
  • tyrolka przy Kuang Si,
  • rejs po Mekongu,
  • nocne targi i azjatyckie przekąski.
  • i kąpiel w basenie na dachu hotelu w Bankgoku

Dzieci nie zawsze zapamiętują nazwy świątyń, ale pamiętają, że spały na wodzie, płynęły łodzią, widziały słonia albo że ktoś chciał zrobić sobie z nimi zdjęcie.

Co było najtrudniejsze?

Przejazd tuk-tukiem ulicami Bangkoku
Widok z tuk-tuka podczas przejazdu przez Bangkok.

Najtrudniejsza była logistyka. Ta podróż miała sporo elementów: loty, transfery, łodzie, busy, tuk-tuki, wczesne pobudki i kilka zmian miejsca. Przy dzieciach każdy taki element wymaga trochę więcej cierpliwości.

Najbardziej wymagające były:

  • pierwszy dzień po przylocie do Krabi,
  • częste przemieszczanie się,
  • wejście na Railay Viewpoint z dzieckiem,
  • intensywność Bangkoku,
  • droga do jaskiń Pak Ou,
  • poranne wstawanie na ceremonię mnichów,
  • emocjonalnie trudne centrum UXO.

Co byśmy zrobili inaczej?

Świątynia w Luang Prabang z bogato zdobioną złotą fasadą.
Zdobiona świątynia w Luang Prabang.

Jeżeli chcielibyście wiedzieć jak się przygotować do podróży i na co warto zwrócić uwagę to zapraszam na stronę Przygotowanie do podróży Tajlandia i Laos a odnośnie samej podróży po Tajlandii to zapraszam na Tajlandia – Krabi-Khao Sok_Bangkok a nasze wrażenia z Laosu opsijemy Laos z dziećmi Luang Prabang

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry