
Jak przygotować się do podróży do Chin? Ten wyjazd był jedną z tych podróży, która była naprawdę inna i wymagała znacznie większego przygotowania. Nie chodzi o to, że wszystko było bardzo trudne, ale o to, że przed wyjazdem trzeba było sprawdzić więcej rzeczy niż zwykle. W naszym przypadku najważniejsze były dokumenty, płatności, internet, aplikacje i logistyka przejazdów. Innym wyzwaniem był fakt, że choć jest wiele informacji o podróżach do Chin to mają one to do siebie, że często pożyteczne informacje były już nieaktualne szczególnie jeżeli chodzi o niniejszy rozdział tj. płatności, aplikacje, dyokumenty i internet. Chiny bardzo szybko się obecnie zmieniają i trzeba sprawdzać jak najświeższe informacje z różnych źródeł (polskich i zagranicznych)
Dokumenty – czy potrzebna była wiza?
Pierwsze pytanie było oczywiście proste: czy potrzebna jest wiza?
Po spadku ruchu turystycznego po Covidzie Chiny bardzo chciały znowu przyciągnąć turystów, dlatego w 2025 i 2026 roku zniosły wizy m.in. dla Polaków. To była bardzo dobra wiadomość, bo na starcie znacznie upraszczało przygotowania i zmniejszało koszty. Po wylądowaniu na lotnisku w Pekinie trzeba było tylko wypełnić krótki formularz przyjazdowy i przejść oczywiście kontrolę paszportową.

Płatności – tu zaczynają się prawdziwe przygotowania
Płatności. To był chyba jeden z najważniejszych tematów przed wyjazdem.
W Chinach generalnie operacje gotówkowe praktycznie zanikają. W Hongkongu i Makao sytuacja wygląda inaczej, ale w Chinach kontynentalnych wszystko opiera się w dużej mierze na płatnościach telefonem a właściwie za pomocą QR-kodów. Przeczytałem w jednej z książek o Chinach, że do tego stopnia gotówka jest zlimitowana, że głośno obiła się w mediach historia o napadzie rabunkowym na jeden ze sklepów kiedy okazało się, że sprzedawca miał mniej gotówki niż koszty przyjazdu napastników.
W każdym razie wszystko to oznacza, że trzeba było przygotować się wcześniej do korzystania z odpowiednich aplikacji i podpięcia karty. Weryfikacja najlepszego podejścia i instalacji zajęła nam trochę czasu.
Dla nas ważne było to, żeby nie zostać na miejscu z kartą, która teoretycznie działa, ale praktycznie niewiele daje. Dlatego temat płatności trzeba było potraktować poważnie jeszcze przed wylotem szczególnie biorąc pod uwagę utrudnienia związane z dostępnością niektórych aplikacji w Chinach.
Alipay, WeChat, Revolut
To był jeden z tych tematów, przy których w internecie można znaleźć bardzo dużo sprzecznych informacji. Czy coś działa, czy nie działa, czy trzeba mieć chiński numer, czy zagraniczna karta przejdzie, czy nie przejdzie.
My chcieliśmy nie być zaskoczeni dlatego przygotowaliśmy się wcześniej z aplikacjami i kartami, żeby na miejscu nie testować wszystkiego po kolei w stresie. Udało nam sie zainstalować aplikację WeChat, ale nie udało nam się podpiąć karty płatniczej. Alipay udało nam się zainstalować i podpiąć kartę Revolut. Wszystko działało super poza jedną istotną sprawą. Alipay posiada osobną aplikację na Hongkong i wersja kontynentalna nie działa wszędzie w Hongkongu. Wersji AliPay dla Hongkongu nie zainstalowaliśmy ostatecznie, bo tam mogliśmy płacić Revolutem bezpośrednio ale warto rozważyć to rozwiązanie (jest preferowana przez sprzedawców).
Niemniej sprzedawcy wolą QRcody z WeChat i Alipay bo prowizji nie ma lub jest zdecydowanie niższa. Tu też mała uwaga. Płatność QR codem polega na tym, że albo sprzedawca skanuje Twój QRcode albo ty skanujesz jego. Działa, ale na początku trochę się w tym gubiliśmy. Na szczęście sprzedawcy są bardzo pomocni więc często pamagają przy problemach z płatnościami (w końcu to ich interes😊). W Chinach kontynentalnych WeChat jest bardzo powszechne, często używane również jako aplikacja do tłumaczenia (Chińczycy mówią do telefonu w aplikacji a potem pokazują Tobie treść po angielsku)
Historia aplikacji Alipay a szczególnie WeChat i ich fenomenu to osbana bardzo ciekawa opowieść. Można powiedzieć, że ma taki wpływ na Chińczyków jak Facebook na amerykanów i cały świat. Polecam książkę Kai-Fu LEE Inteligencja sztuczna. Rewolucja prawdziwa

Internet – eSIM, dostęp do sieci i aplikacje
Internet w Chinach to jedna z tych rzeczy, które trzeba zaplanować przed wyjazdem, a nie dopiero po przylocie.
Czytaliśmy dużo różnych informacji i nie wszystkie były spójne. Ostatecznie ważne było to, żeby mieć rozwiązanie działające od razu po przylocie i nie zastanawiać się na miejscu, co kupić, gdzie aktywować i czy będzie działało. Problemem, który był wskazywany to fakt, że w Chinach jest bardzo dobrze działający Wielki Firewall, który uniemożliwia działanie bardzo dużej liczby aplikacji zachodnich takich jak Google, Facebook, Instagram, WhatsApp, YouTube, Twitter (X), Gmail czy inne. Więc jeżeli chcecie mieć dostęp to albo trzeba zainstalować VPN albo co dopiero doczytaliśmy po wizycie na wielu różnych blogach i wpisach z podróży czy forów odpowiedniego eSim. Tu opinie były różne od kogo wziąć.
Korzystając z lokalnego WiFi i lokalnego internetu dostęp do wielu stron jest ograniczony (Chiny kontynentalne) warto więc wyposażyć się w odpowiedni dostęp do internetu z odpowiednim limitem przesyłu danych.
Rzutem na taśmę zdecydowaliśmy się od chińskiego dostawcy Trip.com i było to strzałem w dziesiątkę. Wskazówkę uzyskałem na vlogu taniepodrozoVanie. Potem sprawdziliśmy jeszcze na tripadvisor i forach. Kupiliśmy taryfę osobno Chiny kontynentalne oraz Honkgkong i Makao. Mają rewelacyjne ceny i prostą instalację. Bez internetu było by nam naprawdę ciężko aby tam się poruszać.
Jakie aplikacje naprawdę się przydały
Tutaj szybko wyszło, że nie wszystkie nasze przyzwyczajenia z innych podróży będą działały tak samo. Przy takiej trasie trzeba było wcześniej sprawdzić:
- czym płacić Alipay, WeChat (Chiny kontynentalne, Hongkong i Makao – > Revolut, WeChat, Alipay Hongkong)
- czym rezerwować (Booking.com, Trip.com),
- z czego korzystać przy przemieszczaniu się (Google Maps działało dobrze w Hongkong i Makao, ale w Chinach korzystaliśmy wyłącznie z Gaode Maps, które choć menu nie było w pełni przetłumaczone to działało rewelacyjnie szczególnie jeżeli chodzi o precyzyjność poruszania się metrem czy autobusami). W Chinach GoogleMaps nie ma w ogóle szczegółowych map nie mówiąc już o pomocy w poruszaniu się publicznym transportem
- co działa w Hongkongu, a co w Chinach kontynentalnych. W Hongkongu i Makao działo prawie wszystko ale w Chinach kontynentalnych trzeba się dopasować.????
To nie było trudne, ale wymagało przygotowania. I właśnie dlatego ten wyjazd różnił się od wielu innych.
Loty, transport, plan i układ podróży
Plan był taki: 5 noclegów w Hongkongu i 4 w Pekinie.
Będąc w Hongkongu chcieliśmy zwiedzić miasto, ale też popłynąć do Makao. Z Hongkongu początkowo rozważaliśmy podróż szybkim pociągiem do Pekinu – 2200 km w 8,5 godziny – co samo w sobie miało być atrakcją. Ostatecznie się nie zdecydowaliśmy, bo koszt dla 4 osób był wyższy niż lot China Southern Airlines. Tu jedna uwaga, która nas trochę zdezorientowała. Nie udało nam się zrobić checkin online i nie wiedzieliśmy czy będziemy musieli dodatkowo zapłacić. Okazało się, że akurat w przypadku tego lotu nie dało się zrobić checkin. Dlaczego? Nie znalazłem racjonalnej odpowiedzi.

Noclegi
W Hongkongu wybraliśmy Royal Plaza Hotel, zlokalizowany nad centrum handlowym ze stacją metra. To było idealne miejsce wypadowe. Sam hotel bardzo nam się podobał, ale równie ważne było to, że centrum handlowe i metro pod spodem oszczędzały nam naprawdę dużo czasu.
W Pekinie wybraliśmy Legendale Hotel Beijing. To hotel wybudowany w stylu starych luksusowych hoteli. Dla mnie przypominał trochę te z bogatych dzielnic w USA prosto z filmu. Sam hotel był atrakcją samą w sobie, a śniadania były naprawdę świetne.

Transport w Hongkongu i Pekinie
Piszę „transport”, ale tak naprawdę mam na myśli metro — i to dużymi literami, szczególnie w Pekinie. Bo jak inaczej nazwać ponad 800 km tras i ponad 25 linii? Wszystko jest idealnie skomunikowane. Metro w Hongkongu też jest rewelacyjne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, ile czasu oszczędza w tym górzystym mieście. Autobusami również jeździliśmy, ale na krótszych dystansach i rzadziej.
Metro w Hongkongu
W Honkongu można posługiwać się do płatności za bilet albo własną kartą debetową/kredytową lub kartą Octopus. Taryfa jest taka sama dla dorosłych z tą różnicą, że na niektórych trasach/środka transportu zwykła karta płatnicza nie zadziała. Trasy te są wyszczególnione np. Airport Express stations, Light Rail and MTR Bus. Kartę Octopus kupiliśmy na lotnisku. Płatność tylko gotówką, czego niestety wcześniej nie sprawdziliśmy i musieliśmy wymienić walutę po niezbyt korzystnym kursie na lotnisku. Od razu przy kupnie otrzymuje się określoną liczbę przejazdów. Można ją łatwo doładowywać (głównie gotówką octopus płatności)przed każdą stacja metra a przed odlotem na lotnisku można ją oddać i odzyskać kaucję. Co ciekawe możena też nią płacić w niektórych restauracjach czy sklepach.
Każda z osób musi mieć własną kartę czy Octopus czy płatniczą. Do komunikacji woleliśmy wykorzystać Octopus aby uniknąć ciągłego przewalutowywania i pewnych ograniczeń co do niektórych linii. Z tego udogodnienia akurat nie korzystaliśmy.
Pomocne linki: MTR-Octopus-Metro-Hongkong

Metro w Pekinie
Metro w Pekinie to majstersztyk. Super zorganizowane, opisy po angielsku. Punktualne. Do czego trzeba się przyzwyczaić to kontrola bagażu przy wejsciu do metra (prześwietlenie) oraz sprawdzenie paszportu przez Policję. Z jednej strony jest to przejaw znaczącej kontroli w Państwie a z drugiej czujesz się bezpiecznie. Metro w Pekinie jest zdecydowanie tańsze niż w Hongongu. Najlepiej również kupić odpowiednią kartę dla każdego z członków rodziny. Szczegóły znajdziecie na stronie metro-pekin

Termin – dlaczego maj był dobry, ale nie idealny
Na taki wyjazd maj jest generalnie dobrą porą. Ma jednak jedną zasadniczą wadę: długi weekend w Chinach. To oznacza duże tłumy w miejscach turystycznych i noclegi nawet dwukrotnie droższe. W Hongkongu niestety tego doświadczyliśmy. W Pekinie na szczęście długi weekend już się skończył i ceny były przystępniejsze.
To jest bardzo ważna rzecz przy planowaniu. Sam miesiąc może być dobry, ale konkretne dni w kalendarzu potrafią zmienić wszystko i nadszarpnąć budżet nie mówiąc też o dostępności różnych atrakcji i konieczności delektowania się wspaniałymi doznaniami z tłumem innych miłośników podróży.
Podsumowanie przygotowań
To nie była podróż trudna, ale wymagająca znacznie większego przygotowania. Ze względu na liczbę atrakcji oraz ich rozległość (Zakazane Miasto w Pekinie czy Wielki Mur) oraz względnie krótki wyjazd (9 dni na miejscu) był to również bardzo intensywny wyjazd z brakiem części na tzw. „leżakowanie”. Średnio robilismy 18 000 kroków dziennie zatem dzieci i nas dopadało zmęczenie. Nie jest to zatem najlepszy kierunek na wyjazd z dzieckiem na pierwszy raz. Bilet wstepu w Pekinie to paszport
Dokumenty, płatności, internet, aplikacje i sensowny układ przejazdów miały tu naprawdę duże znaczenie. I moim zdaniem właśnie dlatego ten wyjazd dobrze się udał – bo dużo rzeczy zostało przemyślanych i zorganizowanych wcześniej.


